Czy prawo do informacji publicznej obejmuje także możliwość kierowania do organów całkowicie anonimowych wniosków? Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że co do zasady tak, jednak w szczególnych przypadkach – gdy zakres żądanych danych może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa państwa lub obywateli – organ może zażądać ujawnienia tożsamości wnioskodawcy.

Sprawa dotyczyła wniosku z 3 lutego 2025 r. skierowanego do Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Wnioskodawca domagał się udostępnienia szczegółowych informacji dotyczących funkcjonowania konkretnego fotoradaru, w tym ustawionego progu prędkości, odległości wykonywania pomiaru, stosowanej technologii, możliwości rejestrowania innych wykroczeń, a także instrukcji urządzenia, decyzji zatwierdzenia typu oraz przykładowych zanonimizowanych zdjęć. Odpowiedź miała zostać przesłana w formie pliku PDF na adres poczty elektronicznej, z którego wysłano wniosek.

Główny Inspektor Transportu Drogowego poinformował wnioskodawcę, że żądanie nie może zostać rozpoznane, ponieważ nie zawiera danych pozwalających na identyfikację osoby występującej o udostępnienie informacji. Zdaniem organu sam adres e-mail nie był wystarczający, a wniosek powinien zawierać co najmniej imię i nazwisko albo inne dane identyfikujące wnioskodawcę. W konsekwencji organ uznał, że anonimowe wystąpienie nie wywołało obowiązku udostępnienia żądanych informacji.

Wnioskodawca zaskarżył bezczynność Głównego Inspektora Transportu Drogowego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Argumentował, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie przewiduje szczególnych wymagań formalnych wniosku, w tym obowiązku podania imienia i nazwiska. Skoro organ nie udostępnił informacji w ustawowym terminie, zdaniem skarżącego pozostawał w bezczynności, która miała charakter rażący i uzasadniała wymierzenie grzywny. Organ wniósł o oddalenie skargi.

Wyrokiem z 13 sierpnia 2025 r., sygn. akt II SAB/Wa 333/25, WSA w Warszawie oddalił skargę. Sąd uznał, że GITD zareagował na wniosek w terminie, informując o przeszkodzie uniemożliwiającej jego rozpoznanie, a więc nie pozostawał w bezczynności. WSA podkreślił, że w warunkach współczesnej komunikacji elektronicznej, w której anonimowe wnioski mogą być generowane automatycznie, także przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji, nie ma podstaw do przyjęcia, że organy powinny rozpoznawać każde anonimowe wystąpienie. Zdaniem sądu prawo przysługujące „każdemu” powinno być realizowane na rzecz konkretnej osoby lub podmiotu, natomiast sam adres e-mail nie pozwalał w tej sprawie na ustalenie tożsamości wnioskodawcy.

WSA zauważył jednocześnie, że wniesienie skargi pozwoliło organowi poznać dane osoby, która wystąpiła z wnioskiem, i tym samym usunęło przeszkodę w jego dalszym rozpoznaniu. Ocena działania organu już po wniesieniu skargi nie mieściła się jednak w granicach rozpoznawanej sprawy. Sąd nie przesądził również, czy wszystkie żądane dane dotyczące fotoradaru stanowiły informację publiczną, uznając, że kwestia ta powinna zostać oceniona dopiero po skutecznym złożeniu wniosku.

Skargę kasacyjną od wyroku WSA wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich. Zarzucił sądowi błędną wykładnię przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej, polegającą na przyjęciu, że wniosek musi zawierać dane pozwalające na identyfikację wnioskodawcy. Zdaniem RPO ustawa nie przewiduje takiego wymogu, a uzależnienie rozpoznania wniosku od ujawnienia imienia i nazwiska prowadzi do pozaustawowego ograniczenia konstytucyjnego prawa do informacji. Rzecznik wskazywał również, że WSA oparł swoje stanowisko na ogólnych rozważaniach dotyczących zagrożeń związanych z komunikacją elektroniczną, bez wyraźnej podstawy ustawowej i bez przeprowadzenia testu proporcjonalności.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, choć częściowo skorygował uzasadnienie sądu pierwszej instancji. NSA potwierdził, że co do zasady wniosek o udostępnienie informacji publicznej może być anonimowy. Ustawa nie ustanawia ogólnego obowiązku wskazywania danych wnioskodawcy, a wymaganie ich w każdej sprawie stanowiłoby niedopuszczalne, pozaustawowe ograniczenie prawa do informacji publicznej. Konieczność identyfikacji może jednak pojawić się w szczególnych okolicznościach, zwłaszcza gdy udostępnienie żądanych danych anonimowemu podmiotowi może stwarzać potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa lub obywateli.

Zdaniem NSA taka sytuacja wystąpiła w rozpoznawanej sprawie. Wniosek obejmował bardzo szczegółowe informacje techniczne i praktyczne dotyczące działania konkretnego fotoradaru, w tym parametrów pomiaru, technologii urządzenia, jego instrukcji oraz przykładowych zdjęć. Sąd uznał, że dane te pozostają związane z działalnością administracji służącą ochronie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a ich przekazanie całkowicie anonimowemu odbiorcy mogłoby potencjalnie zostać wykorzystane w sposób zagrażający interesowi publicznemu. W takich okolicznościach organ może podjąć działania prewencyjne zmierzające do ustalenia tożsamości wnioskodawcy.

NSA podkreślił przy tym, że nie chodzi o wprowadzenie nowej, ogólnej przesłanki udostępniania informacji publicznej. Żądanie danych identyfikacyjnych musi być uzasadnione konkretnymi okolicznościami sprawy i nie może stać się standardową praktyką organów. W analizowanym przypadku GITD prawidłowo poinformował wnioskodawcę, że podanie danych stanowi warunek merytorycznego rozpoznania wniosku. Do takiego działania nie stosuje się jednak trybu uzupełniania braków formalnych z Kodeksu postępowania administracyjnego – organ powinien jedynie zawiadomić wnioskodawcę o konieczności ujawnienia danych pozwalających na jego identyfikację.

Omówione orzeczenie: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 czerwca 2026 r., sygn. akt III OSK 2396/25.