Początek roku szkolnego to dla organów prowadzących szkoły czas nie tylko organizacyjnych przygotowań. Niekiedy pilnie trzeba rozwiązywać problemy dotyczące kierownictwa placówki. W wyroku z 9 lipca 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny jednoznacznie przesądził, że w razie czasowego powierzenia obowiązków dyrektora organ prowadzący nie dysponuje pełną swobodą wyboru – pierwszeństwo przysługuje wicedyrektorowi, i to niezależnie od tego, czy wyraża on zgodę na objęcie tych obowiązków.

Rezygnacja dyrektora i decyzja wójta

Sprawa miała swój początek w związku z rezygnacją dotychczasowej dyrektor zespołu szkolno-przedszkolnego, która zdecydowała się przejść na emeryturę. Organ prowadzący stanął więc przed koniecznością zapewnienia ciągłości kierowania placówką. W szkole funkcjonowało przy tym dwóch wicedyrektorów, jednak oboje odmówili zgody na przejęcie obowiązków dyrektora.

W tej sytuacji wójt gminy wydał 28 lutego 2023 r. zarządzenie, na mocy którego powierzył obowiązki dyrektora zespołu szkolno-przedszkolnego A.B. na okres od 1 marca do 31 sierpnia 2023 r. Jako podstawę prawną wskazano m.in. art. 63 ust. 13 Prawa oświatowego. Problem polegał jednak na tym, że obowiązki powierzono osobie innej niż urzędujący wicedyrektor, a dodatkowo pojawiła się wątpliwość, czy A.B. w chwili objęcia obowiązków była już nauczycielem tej szkoły.

Rozstrzygnięcie wójta zakwestionował Wojewoda Wielkopolski. W skardze wniesionej 16 czerwca 2023 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu zarzucono istotne naruszenie art. 63 ust. 13 Prawa oświatowego. Zdaniem organu nadzoru wójt błędnie przyjął, że do powierzenia obowiązków dyrektora wicedyrektorowi konieczna jest jego zgoda, a następnie uznał za dopuszczalne powierzenie tych obowiązków innej osobie. Wojewoda podniósł również, że osoba wybrana przez wójta nie była nauczycielem szkoły w dniu powierzenia jej obowiązków.

WSA: wicedyrektora nie można pominąć

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu podzielił zasadnicze zastrzeżenia organu nadzoru. Wyrokiem z 28 września 2023 r. stwierdził nieważność zarządzenia wójta w sprawie powierzenia obowiązków dyrektora zespołu szkolno-przedszkolnego i zasądził od gminy na rzecz Wojewody Wielkopolskiego zwrot kosztów postępowania.

W ocenie Sądu wadliwość działania wójta miała dwa wymiary. Po pierwsze, w placówce funkcjonowało dwóch wicedyrektorów. Tymczasem konstrukcja przewidziana w Prawie oświatowym pozwala na powierzenie obowiązków dyrektora innemu nauczycielowi szkoły dopiero wtedy, gdy stanowisko wicedyrektora nie jest obsadzone. Jeżeli w szkole wicedyrektor jest, organ prowadzący nie może go pominąć i sięgnąć po inną osobę tylko dlatego, że wicedyrektor nie chce przyjąć powierzanych mu obowiązków. WSA przyjął bowiem, że wicedyrektor, któremu organ prowadzący powierza czasowe pełnienie obowiązków dyrektora, nie może skutecznie odmówić ich wykonywania.

Po drugie, Sąd zwrócił uwagę na status osoby wskazanej przez wójta. Z akt sprawy nie wynikało, aby A.B. była nauczycielem tej szkoły w chwili, od której powierzono jej obowiązki dyrektora. W dokumentacji brakowało materiałów potwierdzających jej wcześniejsze zatrudnienie w placówce. WSA nie podzielił przy tym poglądu wojewody, że rozstrzygająca była już data wydania zarządzenia, czyli 28 lutego 2023 r. Zarządzenie miało bowiem wejść w życie 1 marca i dopiero od tego dnia A.B. miała objąć obowiązki dyrektora. Nie zmieniało to jednak zasadniczego problemu: w aktach sprawy nie wykazano, że w tej dacie spełniała ustawowy warunek bycia nauczycielem tej szkoły.

W rezultacie Sąd I instancji uznał, że organ prowadzący nie mógł potraktować odmowy wicedyrektorów jako podstawy do „przejścia” do kolejnego wariantu przewidzianego przez ustawę i swobodnego wskazania innego nauczyciela. To właśnie sposób rozumienia kolejności osób, którym można powierzyć obowiązki dyrektora, stał się następnie główną osią sporu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.

Skarga kasacyjna: czy wicedyrektora można zmusić do objęcia obowiązków?

Wójt nie zgodził się z rozstrzygnięciem WSA i zaskarżył wyrok w całości. W skardze kasacyjnej zarzucono przede wszystkim błędną wykładnię art. 63 ust. 13 Prawa oświatowego. Zdaniem organu prowadzącego przepis ten nie powinien być interpretowany w ten sposób, że obecność w szkole wicedyrektora całkowicie wyklucza możliwość powierzenia obowiązków dyrektora innemu nauczycielowi także wtedy, gdy wicedyrektorzy wyraźnie odmawiają ich przyjęcia. Wójt podnosił przy tym argument praktyczny: przyjęcie stanowiska WSA mogłoby prowadzić do sytuacji, w której szkoła pozostanie bez osoby zdolnej do bieżącego kierowania placówką.

Drugim wątkiem skargi kasacyjnej była ocena statusu A.B. Wójt kwestionował przyjęcie, że powierzenie jej obowiązków stanowiło istotne naruszenie prawa, wskazując, że 1 marca 2023 r., czyli w dniu, od którego miała wykonywać obowiązki dyrektora, była już nauczycielem zespołu szkolno-przedszkolnego. Na potwierdzenie tej okoliczności wniesiono o przeprowadzenie dowodu z umowy o pracę zawartej 28 lutego 2023 r.

Najbardziej interesujący był jednak trzeci zarzut. Wójt odwołał się do art. 11 Kodeksu pracy oraz art. 65 ust. 1 Konstytucji RP i argumentował, że zgoda na pełnienie funkcji wicedyrektora nie może być automatycznie traktowana jako wcześniejsza zgoda na wykonywanie obowiązków dyrektora. W jego ocenie powierzenie takich obowiązków osobie, która wyraźnie nie chce ich przyjąć, prowadziłoby w istocie do przymuszenia jej do wykonywania funkcji, której nie zamierza pełnić. Podnoszono również, że takie rozwiązanie może pozostawać w sprzeczności z dobrem samej placówki oświatowej.

W skardze kasacyjnej domagano się uchylenia wyroku WSA w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Wojewoda Wielkopolski wniósł natomiast o oddalenie skargi kasacyjnej.

NSA: pierwszeństwo wicedyrektora ma charakter bezwzględny

Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił argumentów wójta i wyrokiem z 9 lipca 2026 r. oddalił skargę kasacyjną. Tym samym utrzymane zostało w mocy rozstrzygnięcie WSA stwierdzające nieważność zarządzenia o powierzeniu obowiązków dyrektora.

Punktem wyjścia dla rozważań NSA było ustalenie, że w chwili wydawania zakwestionowanego zarządzenia w zespole szkolno-przedszkolnym funkcjonowało dwóch wicedyrektorów. Sąd uznał, że w takiej sytuacji art. 63 ust. 13 Prawa oświatowego nie pozostawia organowi prowadzącemu swobody wyboru. Pierwszeństwo w powierzeniu obowiązków dyrektora przysługuje wicedyrektorowi i - jak podkreślił NSA - ma ono charakter bezwzględny. Dopiero w szkole, w której stanowisko wicedyrektora nie jest obsadzone, obowiązki dyrektora mogą zostać powierzone innemu nauczycielowi tej szkoły. NSA odwołał się przy tym do wcześniejszego orzecznictwa ukształtowanego jeszcze na gruncie ustawy o systemie oświaty, uznając, że zachowuje ono aktualność także pod rządami obecnych przepisów.

Co szczególnie istotne, NSA jednoznacznie odrzucił pogląd, że do powierzenia obowiązków dyrektora wicedyrektorowi potrzebna jest jego zgoda. Skoro ustawodawca nie przewidział takiego warunku, nie można go wyprowadzać w drodze wykładni. Odmowa wicedyrektora nie otwiera więc organowi prowadzącemu możliwości sięgnięcia po inną osobę.

Sąd nie podzielił również argumentacji odwołującej się do zasady swobody nawiązania stosunku pracy oraz konstytucyjnej wolności wyboru i wykonywania zawodu. Powierzenie obowiązków dyrektora ma bowiem charakter czasowy, może nastąpić maksymalnie na 10 miesięcy, i nie prowadzi do nawiązania nowego stosunku pracy. Zdaniem NSA osoba, która zgodziła się pełnić funkcję wicedyrektora, powinna liczyć się z tym, że w określonych prawem sytuacjach będzie zobowiązana do zastępowania dyrektora. Dotyczy to zarówno zastępstwa podczas jego nieobecności, jak i powierzenia wicedyrektorowi obowiązków dyrektora przez organ prowadzący.

NSA zaakceptował także ocenę, że naruszenie przepisów przez wójta miało charakter istotny. Wadliwe zastosowanie normy określającej, komu można powierzyć obowiązki dyrektora, nie było jedynie uchybieniem formalnym, lecz błędem dotyczącym samej podstawy i dopuszczalnego sposobu działania organu. W konsekwencji stwierdzenie nieważności zarządzenia przez WSA było, w ocenie Sądu kasacyjnego, prawidłowe.

Na marginesie NSA odniósł się również do próby wykazania w postępowaniu kasacyjnym, że A.B. była już 1 marca 2023 r. nauczycielem placówki. Sąd przypomniał, że skarga kasacyjna została oparta na zarzutach naruszenia prawa materialnego, a w takim przypadku nie można skutecznie podważać ustaleń faktycznych przyjętych przez sąd pierwszej instancji. Z tego względu ustalenia WSA pozostały dla NSA wiążące, a wniosek dowodowy dotyczący umowy o pracę został oddalony.

Co ten wyrok oznacza dla organów prowadzących szkoły?

Wyrok NSA ma bezpośrednie konsekwencje praktyczne dla jednostek samorządu terytorialnego prowadzących szkoły i placówki oświatowe. Organ prowadzący, który musi czasowo zapewnić kierowanie szkołą, nie może traktować art. 63 ust. 13 Prawa oświatowego jako podstawy do swobodnego wyboru osoby pełniącej obowiązki dyrektora. Jeżeli w szkole obsadzone jest stanowisko wicedyrektora, to właśnie wicedyrektor korzysta z ustawowego pierwszeństwa. Dopiero brak obsadzonego stanowiska wicedyrektora pozwala powierzyć obowiązki dyrektora innemu nauczycielowi szkoły.

Co więcej, z wyroku wynika, że odmowa wicedyrektora nie tworzy dla organu prowadzącego wyjątku od tej reguły. Sam brak zgody osoby pełniącej funkcję wicedyrektora nie daje podstaw do pominięcia jej i wskazania innego nauczyciela. W praktyce oznacza to, że przed wydaniem zarządzenia o powierzeniu obowiązków dyrektora wójt, burmistrz, prezydent miasta czy właściwy organ powiatu powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy w danej placówce funkcjonuje wicedyrektor. Jeżeli tak, margines swobody organu jest bardzo ograniczony.

Istotne jest również to, że NSA potraktował naruszenie tej kolejności jako naruszenie istotne, uzasadniające stwierdzenie nieważności aktu organu prowadzącego. Nie jest to więc wyłącznie kwestia organizacyjna czy problem z zakresu zarządzania kadrami. Błędne zastosowanie art. 63 ust. 13 Prawa oświatowego może prowadzić do wyeliminowania zarządzenia z obrotu prawnego w ramach nadzoru nad działalnością samorządu terytorialnego.

Z perspektywy praktyki samorządowej wyrok przypomina więc o jednej z podstawowych zasad działania administracji publicznej – zasadzie legalizmu. Względy celowościowe nie pozwalają na naruszanie obowiązujących przepisów prawa. W tym przypadku racjonalność organizacyjna musi ustąpić pierwszeństwa regule wynikającej wprost z Prawa oświatowego.